Bigfoot, Yeti, Chupacabra i inne zwierzęta i stworzenia, które istnieją wg rozmaitych podań, legend i relacji świadków, a których istnienie odrzuca współczesna nauka
Nie znam się na owadach, ale dzis widziałem komarzyce(te co piją krew ) wielkosci ok. 30 mm, była tak wielka że tam gdzie znajdują się skrzydełka, było widac dokładnie takie włoski...horror , zrobiłem fote ale nic nie widać(kropka)- bo na komorce robione
[ Dodano: 2007-05-22, 17:30 ]
Przy okazji jak napisałem ten "śmieszny" temat to powiem wam że kiedyś widziałem konika polnego wielkości ok. 120mm był zielony ale mienił się na różne kolory(coś jak wylana benzyna )
nie chce cie znać, jak komary uważasz za cudne stworzenia
milutkie to są trzmiele, osy, pszczoły i inne pasiaste, bo przynajmniej istnieje jakaś zasada, że jak pogłaszczesz to jest jeszcze ok, ale jak spróbujesz ubić, to cie pogryzą, a komary? zero zasad, pora obiadu i po tobie
"A pfuu!! Uważać trzeba bo zaraz Cie użądlą"
Jak Ci ktoś wejdzie na stope, to też go użądlisz, ale bez przyczyny to nic nie zrobisz... one muszą mieć powód. A komarom wystarczy być głodnymi tylko, ot pretekst do zrobienia ci kuku.
To jak ty widziałeś tego komara, jak był na zewnątrz...??
a to w Fakcie cos bylo o jakis zmutowanych wielgachnych komarach pamietajcie, jesli czegos nie wyjasni encyklopedia czas siegnac po Fakt dajcie spokoj dla mnie kazdy owad jest obzydliwy, wytepilabym wszystko tylko te ładne by zostaly, np biedronky, motylki, choc wole się osobiscie trzymac z daleka, bo jakos mysl ze cos chodzi po mnie odnozami wywoluje u mnie dyskomfort
Na Śląsku takie mutanty to częstość...Nic nadzwyczajnego nie zauważyłeś
Prawda, ale w Szczecinie, to żadkość
a to w Fakcie cos bylo o jakis zmutowanych wielgachnych komarach pamietajcie, jesli czegos nie wyjasni encyklopedia czas siegnac po Fakt dajcie spokoj dla mnie kazdy owad jest obzydliwy, wytepilabym wszystko tylko te ładne by zostaly, np biedronky, motylki, choc wole się osobiscie trzymac z daleka, bo jakos mysl ze cos chodzi po mnie odnozami wywoluje u mnie dyskomfort
Uwież, każdy owad ma w sobie coś pięknego, chociaż też za nimi nie przepadam
a ja dokładnie przed chwilą widziałem komara o takiej zielono-żółtej barwie i z tylko 4 odnóżami. Ktoś może pomyśleć ze miał oderwane 2 pozostałe, ale sprawdzałem nawet nie miał śladu że tam były!! były idealnie symetryczne a sam komar pojawił mi się na ekranie monitora (a było to w nocy) i potem odleciał i zniknął...
Po powodziach coś nam się zmieniło w ekosystemie i przyjął się jakaś azjatycki gatunek żółto-zielonych właśnie, paskowanych i zdecydowanie większych, oraz bardziej zajadłych od naszych "rodowitych" komarów - kolega botanik tak ostatnio opowiadał z przejęciem. Ale na pocieszenie dodał jeszcze, że za rok, dwa, kiedy to wszystko przeschnie - one na pewno wymrą. I zostaną tylko te nasze..