Wytrzymaliście? ;-)
Chodzio prozaiczne zdarzenia. W moim mieszkaniu dzieja się dziwne rzeczy... właściwie co będe owijać w bawełnę! MAM DUCHA! kurcze ja taka trzezwa umysłu nigdy nie przypuszczałabym, że będę borykać się z takim problemem! Zaczęło się ok dwa miesiące po wprowadzeniu do nowiusieńkiego mieszkaniaczyli ok roku temu. Początek był niewinny. Widzenia cieni kątem oka itd..... potem widzenia konkretnej postaci mężczyzny w dzinsach i białaych skarpetkach przechadzającego się po korytarzu. Tego goscia widziałam nie tylko ja ale równiez moje córki 14 letnie. Potem dziwne zdarzenia zaczeły się nasilać. Poprzestawiane przedmioty, mokre reczniki w łazience, pobudki o 2 w nocy nie wiadomo dlaczego? Te nocne przebudzenia nie sa takie normalne gdy wszyscy domownicy budza się w jednakowym czasie. I wiele innych podobnych sytuacji o których nie tylko ja za pewne pisze. Dziwne jest to, ze nie towarzyszyły nigdy przy tym rzadne odgłosy dzwiękowe. Możliwe, że ich nie słyszeliśmy bo np w tym czasie spalismy a nad ranem w kuchni były powyciągane wszystkie mozliwe garnki na srodku blatu kuchennego. Pewnego ranka na kuchence stał garnek z ugotowanymi jajkami. Nie chwalimy się raczej zdarzeniami w naszym domu. Mozliwe że mglibysmy zostac odebrani w nieoczekiwany sposób. Moja mama jest jednak tym zaniepokojona. Boję się że pewnego dnia manifestacja ducha może myć bardziej uciążliwa. Choc nie ukrywam że włos mi się na głowie jerzy. Gdyby tak nie było to nie siedziałabym tu teraz i nie pisałabym referatu. Czy ktoś mógłby mi pomóc w tej sprawie? Prosze o konkretne sugestie. Boje się jak chol....a!!!!!



