Wyleczyć z wampiyzmu?

Propozycje nowych audycji, tematów, itd. oraz uwagi i propozycje dotyczące działania strony
V.

Wyleczyć z wampiyzmu?

Post autor: V. »

Celem tego wywodu jest polemika ze stwierdzeniem Nephesha, jako iż wampiryzm da się wyleczyć. Szereg poznanych faktów pozwala mi twierdzić, że jest inaczej. Żeby jednoznacznie orzec, że z wampiryzmu da się kogoś wyleczyć czy też nie, należałoby wpierw odpowiedzieć na pytanie czym jest owo zjawisko? Oczywiście nie będę przeczył Nepheshowi, który w swym artykule wyjaśnił, że jest to swego rodzaju upośledzenie ciała astralnego. Co prawda i to stwierdzenie można kwestionować, aczkolwiek -podobnie jak kolega- jestem zwolennikiem tej teorii, i -póki co- wszystkie inne wydają mi się błędne. Broniąc swoich racji chciałbym jednak odwołać się do innych aspektów wampirzej egzystencji. Mianowicie, na dziurach astralnych się nie kończy. Wampiry (nawet nieświadome), mają szereg wspólnych cech charakteru i właściwości fizycznych o podłożu -wydawałoby się- idiopatycznym. Utarło się stwierdzenie, że wampiry odznaczają się niezwykle bladą cerą. Cóż, można powiedzieć, że w większości przypadków tak jest (chociaż nie w 100%, czego jestem najlepszym przykładem). Kolejną "ludową prawdą" jest niechęć do słońca (od silnego bólu głowy, nawet do lekkich poparzeń). To akurat sprawdza się we wszystkich przypadkach, a najlepiej taką prawidłowość można zaobserwować na sangurianach. Rzeczą wspólną jest równierz daleko rozwinięta skłonność do manipulacji i innych gierek socjotechnicznych. Powszechnie wiadomym jest fakt, iż wampiry starają się manipulować środowiskiem w jakim się aktualnie obracają (takie zachowanie tłumaczyłoby brak polskich społeczności wampirycznych na większą skalę). Chociaż z drugiej strony słyszałem o teorii, że wampir prawdziwego przyjaciela może odnaleźć tylko w drugim wampirze, i -szczerze mówiąc- jestem coraz bliższy do dania jej wiary. Idąc tym tropem, od razu można znaleźć odpowiedź, na samotnośći i poczucie wyalienowania ze społeczeństwa, do którego przyznaje się każdy wampir. Bardzo często spotykana jest także wzmożona aktywność nocna i -analogicznie- ospałość za dnia. Znane są skrajne przypadki, w których dochodzi do przewlekłej imsomii. Na zakoczenie godnym wzmianki jest fakt, że podział wampiryzmu (PSI, Emo, Sang) jest sztuczny -ma za zadanie klasyfikację wampirów ze względu na sposób pobierania energii. Wszystkie te wyżej wymienione zalety i wady mają na celu potwierdzenie mojej tezy, iż wampiryzmu nie da się wyleczyć. Moim zdaniem powyższe przymioty tak daleko zintegrowały się z osobowością wampira, że ich usunięcie byłoby jednoznaczne z kasacją ego. Zabieg taki jednak może okazać się wręcz nieoceniony w przypadku wampiryzmu młodzieżowego ("funpirów")
Post Scriptum: Personalny atak na Nephesha, czy też wyśmianie jego racji nie jest w żadnym wypadku celem tego artykułu, chciałem jedynie przedstawić w nim swój punkt widzenia. Zapraszam więc kolegę do polemiki, a przynajmniej komentarza....
Nephesh

Post autor: Nephesh »

:) ani ja artykułu nie potraktowałem jak ataku. W swojej praktyce udało mi się wyleczyć parę osób z wampiryzmu, ale przede wszystkim też ma to niejako przejaw psychologiczny etc. Tzn. głównie opisał to Joe H. Slate w swojej książce, a czy da się wyleczyć czy nie hmm... ja się spotkałem z przypadkami, które wyleczyłem ;), ale wszystko wiedzący nie jestem i nie mogę wykluczyć, że pewnych osób nie da się wyleczyć (jeśli można to tak określić). A jeśli chodzi o mocno zakorzenione skłonności tzn. to o czym pisałeś, to to miałem na myśli (może nie za dobrze wytłumaczone) w artykule pt. Podział wampiryzmu. I w tym przypadku zgodzę się, że nie da się usunąć tego, a przynajmniej jak dotąd nie słyszałem, aby komuś się udało. Leczenie zazwyczaj przeprowadza się w momencie występienia skłonności, a jak wiadomo ;) im później tym trudniej, a ciało astralne, psychika etc. w końcu zmieniają się w takowego wampira, więc w tym przypadku możnaby raczej mówić o przerobieniu tej osoby na nie-wampira raczej niż leczeniu. (sorry jeśli post z lekka chaotyczny)
Asterot

Post autor: Asterot »

Moim zdaniem jeśli kogoś wyleczyłeś to tylko dlatego że tak naprawde nie był wampirem tylk sobie to wmawiał a twój "magiczny gest" czy czyn poprostu zadziałał na jego podświadomośc i przestał się sam nakręcać. A tak w ogóle to nice artykuł V. GJ
Dorregaray

Post autor: Dorregaray »

Neph, mam pytanko: jak wyleczyles kogos z dysfunkcji energetycznej? Czy chodzilo Ci o zwykle funpiry ktore to wszystko robia dla jaj nie majac w sumie NIC wspolnego z wampiryzmem, a przy okazji z owymi dysfunkcjami? V. Dobry tekst :)
Nephesh

Post autor: Nephesh »

Dorr nie rozumiem sensu pytania jak wyleczyłem. Wiesz, że używam ReiKi i ogólnie uzdrawiam za pomocą energii ;) a więc chyba jak nietrudno się domyślić.
Dorregaray

Post autor: Dorregaray »

A wiec chyba jak nie trudno się domyslic dysfunkcji w ten sposob nie wyleczysz, a jedynie jakiegos funpira
V.

Post autor: V. »

Asterot pisze: A tak w ogóle to nice artykuł V. GJ
Dorregaray pisze: V. Dobry tekst
Dzięki ;-)
Nephesh pisze: też ma to niejako przejaw psychologiczny
Czyli funpiryzm...
Titania (usunela konto)
Forumowy maniak
Forumowy maniak
Posty: 312
Rejestracja: 1970-01-01, 03:00

Post autor: Titania (usunela konto) »

Ciekawy artykul i na poziomie;) :idea: i ciekawe spostrzezenia typu:
" że wampir prawdziwego przyjaciela może odnaleźć tylko w drugim wampirze".

Moim zdaniem wampiryzm jest uleczalny jak i kazda inna choroba;) czasem przyczyniaja się do tego zmiana otoczenia, jakas motywacja,

ale zawsze jest swiatelko na koncu tunelu!
Ostatnio zmieniony 2006-03-03, 14:23 przez Titania (usunela konto), łącznie zmieniany 1 raz.
Nephesh

Post autor: Nephesh »

Lub inaczej ;) nie ma rzeczy niezmiennych, a przynajmniej nie tutaj.
Dorregaray

Post autor: Dorregaray »

Hmm... pozwole sobie porownac dysfunkcje energetyczna zwiazana z wampiryzmem do kalectwa. Czy potrafisz sprawic aby komus odrosla reka? Potrafisz sprawic, aby osoba sparalizowana po wypadku zaczela chodzic? Potrafisz wyleczyc ze slepoty?
W wampiryzmie sa to zblizone zaburzenia, tylko, ze zwiazane z energetyka. Wampir nie potrafi w naturalny sposob pozyskiwac energii (w sumie to o ile dobrze pamietam przeksztalcac ja w energie potrzebna do zycia), musi brac ja od innych. Nie jest to nabyte (owszem, z funpiryzmu mozna wyleczyc, ale oni nie maja tych zaburzen, co najwyzej po pewnym czasie takich zabaw ich energetyka moze się troche "rozleniwic" - po co ma się meczyc skoro dostaje gotowa energie? Ale to mozna wyleczyc (funpiryzm). Natomiast czy mozna wyleczyc z wampiryzmu... coz, niby mozna wszystko, ale...
Asterot

Post autor: Asterot »

Titania pisze:wampiryzm jest uleczalny jak i kazda inna choroba;)
Moim zdaniem to nie jest choroba..no może w pewnym sensie..I potwierdzam tezeDorregaray'a
V.

Post autor: V. »

Titania pisze:Ciekawy artykul i na poziomie;)
Dzięki.
Titania pisze:Moim zdaniem wampiryzm jest uleczalny jak i kazda inna choroba;)
Z tym, że to nie choroba, co starałem się udowodnić...
Nephesh

Post autor: Nephesh »

Ja jednak obstaję tak jak i Titania za możliwością uzdrowienia z wampiryzmu.
Dorregaray

Post autor: Dorregaray »

A moze jakis argument za tym? :P

Ja i tak obstaje przy hot-dogach
Titania (usunela konto)
Forumowy maniak
Forumowy maniak
Posty: 312
Rejestracja: 1970-01-01, 03:00

Post autor: Titania (usunela konto) »

Lol....no ale z drugiej strony tez się troche wacham ....bo przeciez krolem albo zebrakiem trzeba się przeciez urodzic.....hmmm...........mysle nad tym.
Dorregaray

Post autor: Dorregaray »

Titania pisze:bo przeciez krolem albo zebrakiem trzeba się przeciez urodzic
nie bardzo ;) Mozna się stac zarowno krolem jak i zebrakiem. Wszystko zalezy od nas a nie od naszego urodzenia.
Nephesh

Post autor: Nephesh »

:P dla mnie argumentem jest to, że udawało mi się wyleczyć kogoś kto więcej niż jedno wcieleni wampiryzował ;P a że nie jest to argument dla każdego nie obchodzi mnie to ;) dla mnie jedynie jest ważna skuteczność leczenia, a nie czyjeś zdanie. ;P a pozatym dobry kebab lepszy od hot doga xD
Dorregaray

Post autor: Dorregaray »

To moze powiedz w jaki niby sposob wyleczyles? :lol:
V.

Post autor: V. »

Dorregaray pisze:To moze powiedz w jaki niby sposob wyleczyles?
Nie wiem, jak przedmówca, ale ja liczę na konkretny, dokładny opis... :twisted:
Dorregaray

Post autor: Dorregaray »

No ja raczej tez nie licze na opis: "a wyleczylem go energia" :roll:

Wróć do „Ogólna dyskusja o Radiu Paranormalium”