Leśna pisze:większe religie też nie, np. hinduizm już się w ramach tego pojednania nie mieścił
Może nie tyle większe, co bardziej mające kontakt - konflikt z KK, czyli kościół prawosławny, islam i żydzi.
Blackdragon pisze:KK to przede wszystkim zgromadzenie dobrych chrześcijan.
Właśnie min. o tym pisałem - dobrych bo ich religia zakłada, że jeżeli ktoś do niej należy, to już jest uznany "dobrym".
Kościół jako zgromadzenie też jest zły. Tutaj ludzie unoszą się fanatyzmem. Dla przeciętnego katolika żyd czy muzułmanin, a zwłaszcza członek jakiejś sekst - jest z góry złym człowiekiem, tylko dlatego, że należy do innej grupy wyznaniowej. Tak akurat jest w każdej religii, w niektórych może w mniejszym stopniu. Katolicy są równie agresywni co muzułmanie, z tym, że cywilizacja w jakiej żyją nie pozwala tak swobodnie szerzyć wiary.
Przykład dobroci katolickiej - poczytajcie komentarze do artykułów w wiadomościach np. na WP. Widać to zwłaszcza w tematach dotyczących religii, choć w polityce też się katolicy polscy wykazują.
Do głównych "dobroci" katolickich jakimi tam się wykazują można zaliczyć:
- zianie zawiścią do wszystkiego co im nie poklaskuje
- posługiwanie się słowami, których sens wypatrzyli i używają ich jako wyzwisk (żyd, mason, lewak)
- pogarda do inności i rzeczy których nie znają
- niechęć w poznawaniu innych poglądów
- brak szacunku do wolności poglądów
- próba zamykania ust, upokarzanie osób które coś im wytkną lub się nie zgodzą z ich dogmatami
- oskarżanie o obraze uczuć religijnych każdego kto się z nimi nie zgadza
- brak reakcji na argumenty lub oburzanie się - jeżeli nie mogą znieść braku własnych argumentów
- ciągłe mówienie o wyższości i racji ich religii nad innymi
- częste wspominanie o konieczności nawracania (nawet na siłe)
- wyjątkowe chamstwo
Oczywiście nie każdy katolik taki musi spełniać wszystkie te cechy. może też wykazywać fanatyzm jeszcze inaczej, w każdym razie 85 osób na 100 uważających się za katolików spełnia większość powyższych kryteriów.