Jest Święty Bóg i Nie Święty Bóg

Dział na wszelakiego typu tematy religijne, dotyczące wiary oraz zagrożeń związanych z działalnością sekt
AdamISP
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 2
Rejestracja: 2026-04-13, 10:18

Jest Święty Bóg i Nie Święty Bóg

Post autor: AdamISP »

Cześć wszystkim nazywam się Jakub Kantor(Adam) i jestem autorem tego tematu z 2013 roku https://forum.paranormalium.pl/viewtopi ... ia#p148292 . Mineło 13 lat od założenia tamtego tematu i dużo w moim życiu duchowym się zmieniło. Ostatni rok był bardzo intensywny jeśli chodzi o ,,walkę duchową'' Chciałbym się z wami czymś podzielić. Całe życie byłem uzależniony od masturbacji już jako małe dziecko około 6 lat pierwszy raz to zrobiłem. Potem już całkowicie byłem uzależniony od pornografii aż do 32 roku życia gdzie przez kilkanaście lat nie chodziłem do Kościoła czyli trwałem w grzechu ciężkim przez wiele lat i nie spowiadałem się z tego. Nigdy nie miałem dziewczyny i byłem mocnym introwertykiem. Miałem przyjaciela z którym dużo w dzieciństwie się trzymałem jednak głównie to graliśmy w gry komputerowe dziś już nie utrzymuję z nim tak kontaktu , ożenił się i jakoś tak wyszło że już nie rozmawiamy(To ten przyjaciel z namiotu wspomniany w temacie z 2013 roku).
Jakiś czas temu (2025) zacząłem się zmieniać, więcej modlić się do Świętego Boga i przestałem się masturbować a przyczyną tego było zakochanie się w kobiecie tak bardzo że powiedziałem sobie że jeśli to nie jest ta jedyna to już innej nie będzie. Mocno wierząc że ona jest tą jedyną zacząłem się zmieniać, walczyć z pokusami do masturbacji a nawet złożyłem przyrzeczenie Świętemu Panu że już tego nie zrobię ,,nie dokonam tego aktu grzesznego''
minęło kilka miesięcy zanim podszedłem do tej kobiety zapytać się czy ma kogoś ja jednak podejrzewałem że tak jest i bałem się tego. W końcu przyszedł taki dzień że powiedziałem sobie ,,nie mogę już dłużej czekać'' żyłem w dużym napięciu a uczucie było zbyt silne. Podszedłem do niej pewnego dnia i zapytałem czy chce się poznać ale odpowiedziała że jest zajęta. To był ciężki okres w załamaniu myślałem nawet o samobójstwie(wyspowiadałem się z tego) i niestety nie dotrzymałem przyrzeczenia danego Świętemu Bogu. Potem wpadłem w taki depresyjny cykl i miałem nadzieje że mimo wszystko jeszcze ja i ta kobieta będziemy razem mimo że kogoś ma
nie potrafiłem się z tym pogodzić. Chciałem się zmienić dla niej i ,,być jak Święty Anioł'' ponieważ wierzyłem w to że ona jest Świętym Aniołem (dalej wierzę ponieważ okazało się że tak jest) Dalej wyjaśnię jak i dlaczego. Pewnego dnia we śnie złapał mnie zły duch i powiedział że ,,musimy uciąć sobie pogawędkę'' udało mi się wybudzić. Dziś wiem że bezpośrednią przyczyną tego ataku było zakochanie się w tej kobiecie i walka z masturbacją, chęć zmiany tak bardzo że aż chciałem być jak Święty Anioł dla niej. Od momentu zakochania w tej dziewczynie czułem już że toczę jakąś walkę wewnętrzną ale myślałem że to po prostu tylko psychika jednak była to walka duchowa.
zakochując się tak mocno w kobiecie i odstępując od grzechu ,uciekając do normalnego życia
mocno wzburzyłem szatana. Pewnego dnia usiadłem w piwnicy i zacząłem myśleć że coś jest nie tak że jest coś co mnie trzyma, ogranicza, więzi i doszedłem do wniosku że coś może być faktycznie ,,we mnie'' i powiedziałem słowa ,,jeśli coś we mnie jest niech wyjdzie bo się ciebie nie boję, nawet jeśli was jest Legion'' i w tamtym momencie zostałem momentalnie zaatakowany przez złego ducha to było w Wielkanoc 2025. Od tamtego czasu toczyłem intensywną walkę duchową każdy dzień był jak koszmar. Nie chodziłem wcześniej z kilkanaście lat do kościoła więc wypowiedzenie takich słów do złego ducha nie będąc w stanie łaski uświęcającej było co najmniej nieroztropne. Parę tygodni jakoś wytrzymałem te ataki jednak później doszedłem do wniosku że muszę poszukać Egzorcysty w trakcie tych ataków wciąż chodziłem do pracy jednak bardzo było mi ciężko. Pewnego dnia zły duch tak mocno zaatakował że musiałem szybko ewakuować się z pracy. Prosto pojechałem do proboszcza jednak nie uzyskałem pomocy ,,wiadomo proboszcz nie jest egzorcystą'' a że byłem pod wielką opresją złego ducha i czułem bardzo duży niepokój i lęk musiałem szukać pomocy gdzie indziej. Mój brat zadzwonił do wujka który polecił żeby jechać do szpitala psychiatrycznego bo tam jest ksiądz kapelan. Pojechałem tam myśląc że zostanie udzielona mi pomoc duchowa. Byłem tam 6 dni i ani razu nie zobaczyłem się z duchownym. Lekarze przychodzili i pytali się mnie ,,czy dalej chcę się spotkać z księdzem'' ja im odpowiadałem że taki słyszałem jak mówią do siebie ,, dalej go trzyma'' wtedy zrozumiałem że oni mi nie pomogą i nie spotkam się tam z żadnym kapelanem i postanowiłem po prostu się wypisać. Opuściłem szpital, wróciłem do pracy jednak wciąż czując opresję duchową i wciąż będąc nękany przez ducha złego. Działy się różne rzeczy migały światła, przedmioty się ruszały. Jeszcze jak byłem w szpitalu widziałem jak np. długopis na biurku sam się poruszał lub kartki same przewracały gdzie nie było szansy nawet na to żeby był jakiś przeciąg czy coś w tym stylu. Po pewnym czasie doszedłem do wniosku że muszę zwolnić się z pracy bo to poważna sprawa. Zwolniłem się i zacząłem chodzić do Kościoła, spowiadać się , przyjmować komunię, walczyć po prostu walczyć i w toku tej walki Duch Święty powiedział mi bardzo dużo. Kiedy mówię prawdę czuję prowadzenie Ducha Świętego. Dzięki Duchowi Świętemu dowiedziałem się również, kim jestem. Jestem Adamem, Adamem z Ogrodu Eden. Moja była żona, Ewa, której imię brzmi Nivea, jest obecnie demonem w piekle. Kobieta w której się zakochałem ma na imię Kamila (Ciekawostka mój brat ma na imię Kamil) i była potrzebna do tego bym przypomniał sobie jak wyglądała moja Ewa(Ewa i Adam to nazwa rodzaju istot niebiańskich ) moja dawna Miłość bo wyglądała tak samo. Modliłem się do Świętego Pana żeby skopiował Kamilę bo tak się w niej zakochałem a jeszcze wtedy nie wiedząc że prosiłem o stworzenie nowej, dawnej, Świętej,dokładnie takiej samej ,,Ewy'' Św Niveii(Jej imię poznałem również dzięki prowadzeniu duchowemu ale już mojej Świętej żony Świętej Nivei o której dowiedziałem się przypadkiem rozmyślając o Kamili ) Zanim wcieliłem się na tej planecie jako Jakub Kantor, służyłem we wszechświecie jako „Obrońca Wszechświata”. Ponieważ nie mogłem wypełnić swojej misji bez mojej „Ewy” Nivea, służyłem Świętemu Panu jako obrońca wszechświata. Nie wiem dokładnie, co robiłem ani jaka była moja misja, ale kiedyś miałem wizję, w której ktoś podszedł do mnie i powiedział: „Znam twoją twarz, brałeś udział w wielkiej wojnie, byłeś obrońcą wszechświata”. Z tego, co wiem, jestem również mieczem Świętego Michała Archanioła, który walczy z Lucyferem na tej planecie.Dowiedziałem się również, że istnieją światy równoległe i że istnieje nieczysty Chrystus. Jego misja w świecie równoległym na tej planecie zakończyła się niepowodzeniem. Nie wiem dokładnie, co się stało, nie wiem też, jak to możliwe, że Zły Chrystus z równoległego świata może działać w naszym. Ale wiem, że nieczysty Chrystus istnieje. Nieczysty Chrystus działa w Kościele, a obecnie Święty Michał walczy o ocalenie tej planety. Święty Pan chce, aby ta planeta została ustanowiona w Świetle i życiu. Jego celem jest przywrócenie ludzkości, stworzenie kolejnego Ogrodu Edenu i rozpoczęcie wszystkiego od podstaw, aby świat rozwijał się tak, jak miał się rozwijać bez grzechu. Zły duch działa w kościele pod imieniem Boga, a ludzie wszędzie tam, gdzie nie wskazują, że modlą się do Świętego Boga, modlą się do Szatana dlatego na świecie jest taki chaos (ale głównie to prze zemnie) . Ludzie modlący się do Jezusa modlą się do złego ducha Chrystusa. Ludzie modlą się tylko do Świętego, gdy mówią „Święty Boże”. I nie wystarczy powiedzieć tylko „Święty Panie”, wszystko musi być mówione „Święte”, na przykład: Zdrowaś Święta Maryjo(tak niestety istnieje nie święta Maryja nie wiem jak to się stało ale istnieje w którymś świecie równoległym), łaski Świętej pełna, Święty Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między świętymi niewiastami błogosławiony jest święty owoc świętego łona Twojego, Święty Pan święty Jezus Chrystus. Święta Maryjo, Święta Matko Świętego Boga, módl się za nami grzesznymi teraz w godzinie naszej śmierci, (święty) amen.Proszę Was o modlitwę do Św Pana aby jego wola na tym świecie się wykonała czyli Święty raj na ziemi i żeby wszyscy znaleźli się w (ŚWIĘTYM) RAJU. Jeśli ktoś ma jakieś pytania proszę pytać. Święty Pokój z Wami.

Wróć do „Wiara, religie i sekty”