Wszelkie tematy związane z życiem po śmierci, duchami, przeżyciami z pogranicza śmierci, itd. Co się dzieje z nami po śmierci? Przechodzimy w inną rzeczywistość? Wchodzimy do innego ciała? Czy może tylko umieramy i przestajemy istnieć?
Ivellios pisze:Warto byłoby się również skontaktować z panią Wandą Prątnicką
sin znam ta egzorcystke i mysle ze warto by się bylo z nia zkataktowac nawet jesli twoja sprawa niedotyczy odpedzania duchów ta egzorcystka moze cie nauczyc jak zamknoc ''drzwi'' duchom . czyli jak ich niewidziec jesli chcesz to moge ci podac imaila do niej ale niewiem czy na forum publicznie moge hehe
cogito ty to jestes szalony ja bym się bala tych wizji .
chociasz szczerze mówiac jeszcze pól roku temu tez mialam takie checi tyle ze objawienie się mi jednego ducha wyjasnilo mi jak
bardzo jest to przerazajace a pozatym wyobraz sobie jakby to bylo widziec dziewczynke z poderznietym gardlem
a co innego widziec normalnego ducha wiec radze zebys się zastanowila doglebnie czy jestes pewna ze tego chcesz
Hmm... a czy będąc pielęgniarką często spotyka się ze śmiercią np przez dekapitację, albo widzi kogoś z jelitami na wierzchu. No sory ale coś mi się wydaje, że ducho bardzo chętnie mogą mieć takie objawy.
cogito sorki ale to bylo pomylenie literki co na dole w tym samym temacie widac jak napisalam ==>
pirania pisze:zastanowila
wiem ze by się starala im pomuc bo sama gdy chcialam widziec duchy tak myslalam ale jak objawil mi się naprawde duch to zmienilam zdanie ...moze dlatego ze to nie na moje nerwy i strach
dokładnie 300 za miesiac, a oczyszczanie trwa 3 miechy lub dłuzej btw ona z nikim nie rozmawia osobiscie. tam siedza takie panie jak w sextelefonie i na podstawie imienia adresu i daty urodzin mowia ile duchow nas opetalo
podrożała juz nie mozemy sobie pozwolic na oczyszczanie na odległosc przez Wielka Wande pozostaniemy ze swymi duchami forewer. ewentualnie zgłosimy se do Magicznego Macieja ze strefy 11 to on nam moze podesle swego specjaliste
mi się kiedyś, że jakąś panią przejechal autobus, przez niektórch zwanm "ogórkiem"....a póżniej dowiaduje się że tak zgineła mama mojej babci....co miało mieć na celu?? Pozdrawiam