[życie]Ale... po co?
-
Ivellios
- Administrator

- Posty: 4893
- Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
[życie]Ale... po co?
Dlaczego się rodzimy
Czy tylko po to żeby narobić mase błędów których nie da się naprawić, zranić wszystkie osoby które dla nas coś znaczą, i potem umrzeć
Ale kto przyjdzie na nasz pogrzeb
Dlaczego tyle osób jest tak samotnych że popełnia samobójstwa
Dlaczego dlaczego dlaczego... Nie wiem naprawde czy życie ma jakiś sens... Skoro i tak najpierw wszystko rozpieprzymy a potem umrzemy
Już nic nie wiem... Jeśli ktoś zna odpowiedĽ na te pytania niech napisze...
-
black_ozzy
Czemu taki pesymizm??
Ja też, uważam że życie nie zawsze jest wpożądku (czytaj zawsze jest niesprawiedliwe), ale ja uważam że życi można w lekkim stopniu nakierować na dobry tor, mi się to jeszcze nie udało, ale wieże. Równie dobrze można było by nic nie robić skoro i tak umżemy, ale takie myślenie jest z definicji złe, bo jak napisał Horacy nie ważna jest pamięć w ludziach o nas, bo i tak ona przeminie, ważne za to sa nasze czyny, te rzeczy które zrobiliśmy na trwałe, czyli jakieś dzieło, może i dzieci, wybudowany dom też świadczy o nasz. A jeżeli cjodzi o internetowy świat to my pozostawiamy pio sobie nasze posty, które mogą przetrawać bardzo długo... więc życie jest takie jakie jest, i my możemy na nie tylko wpłytwać jeżeli mamy władze a większość z nas jej nie ma (władza=pieniądze). Ważne też na losy naszego dalszego życia jest nasz START, czyli gdzie mieszkamy, jaką mamy rodzine (głownie chodzi o majątek).
A rodzimy się najczęściej z potrzeby tamtej miłości... bo miłość jest ulotna-niestety..
A błędów nie zawsze musimy popełniać, chć są życia ważnym elementem , ale tak ma być...
Co do ranienia innych naszymi czynami, to jest sprawa indiwidualna i nie mżna jej uogólnic.. ale nie rańmy się celowo
Kończe moją nieco nudną wypowiedz i pozdrawiam, postaram się częścniej tu bywać...
Ja też, uważam że życie nie zawsze jest wpożądku (czytaj zawsze jest niesprawiedliwe), ale ja uważam że życi można w lekkim stopniu nakierować na dobry tor, mi się to jeszcze nie udało, ale wieże. Równie dobrze można było by nic nie robić skoro i tak umżemy, ale takie myślenie jest z definicji złe, bo jak napisał Horacy nie ważna jest pamięć w ludziach o nas, bo i tak ona przeminie, ważne za to sa nasze czyny, te rzeczy które zrobiliśmy na trwałe, czyli jakieś dzieło, może i dzieci, wybudowany dom też świadczy o nasz. A jeżeli cjodzi o internetowy świat to my pozostawiamy pio sobie nasze posty, które mogą przetrawać bardzo długo... więc życie jest takie jakie jest, i my możemy na nie tylko wpłytwać jeżeli mamy władze a większość z nas jej nie ma (władza=pieniądze). Ważne też na losy naszego dalszego życia jest nasz START, czyli gdzie mieszkamy, jaką mamy rodzine (głownie chodzi o majątek).
A rodzimy się najczęściej z potrzeby tamtej miłości... bo miłość jest ulotna-niestety..
A błędów nie zawsze musimy popełniać, chć są życia ważnym elementem , ale tak ma być...
Co do ranienia innych naszymi czynami, to jest sprawa indiwidualna i nie mżna jej uogólnic.. ale nie rańmy się celowo
Kończe moją nieco nudną wypowiedz i pozdrawiam, postaram się częścniej tu bywać...
-
Ivellios
- Administrator

- Posty: 4893
- Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Nie wszystek umrzemy - racja. Po mnie na pewno pozostanie jakiś ślad typu www.niewyjasnionezjawiska.prv.pl po innych też zresztą
-
Grzybu123
- Tropiciel tematów

- Posty: 76
- Rejestracja: 2004-09-12, 18:07
-
black_ozzy
-
Skye
według mnie nie jest ważne to co po nas zostanie ale to co zrobimy czy np. ustąpimy miejsca staruszce w autobusie to już się będzie liczyć tam w kosmosie choć nie jest to zadne wielkie dokonanie. Pozatym nie możliwe jest nie pozostawienie po sobie niczego nasze ślady zostaną na zawsze nasze rzeczy jedna dobra myśl którą ktoś kiedyś o nas pomyślał to wszystko nie jest takie puste i beznadziejne trzeba tylko znalezść odpowiedz na pytanie dlaczego? a wkońcu zobaczycie to co zostawiliście za sobą.
-
black_ozzy
Tak ale nasze czyny prowadzą do pozostawienia po sobie jakiś rzeczy (muzycy, artyści, naukowcy, polityci i naukowcy)!!
Dobra to że staruszce ustąpimy nie pozostawia żadnego trwałego śladu. Mnie chodzi o to żeby pozostawić coś po sobie trwałego!! Bynajmniej nie mówie zeby nie ustąpić starszej pani w autobusie, bo to ma wpływ na te wielkie rzeczy.
Dobra to że staruszce ustąpimy nie pozostawia żadnego trwałego śladu. Mnie chodzi o to żeby pozostawić coś po sobie trwałego!! Bynajmniej nie mówie zeby nie ustąpić starszej pani w autobusie, bo to ma wpływ na te wielkie rzeczy.
-
Skye
-
Ivellios
- Administrator

- Posty: 4893
- Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
-
black_ozzy
-
Gość
a od kogo.......?Ývelliós pisze:Na tym forum ktoś już bardzo mądrze powiedział - nie zostawiajmy po sobie śladu na siłę... nie od nas zależy, czy nas zapamięta ktoś, czy nie.
no wlasnie po smierci nie zalezy nam na pamici , w ogóle nie zalezy nam na ziemskim padole
a po co zyjemy? być moze kiedyś były wyzsze cele .....a teraz zyjemy z powody instynktu rozrodczego naszych rodziców.
-
Skye
-
Gość
-
Ivellios
- Administrator

- Posty: 4893
- Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
-
Gość
nie tylko , ale wiekszosc ludzkich zachowń jest poparta instynktem dla przykładu
- kiedy cie ktoś bije uciekasz
- kiedy ci coś daje bierzesz
- bedąc głodnym człowiek zje wszystko
- kobiety (wiekszość) "lecą" na kase , samice pingwinów tez tyle ze one na kamienie (bez urazy dla kobiet , to tylko taki przykład świadczący o naturalnym zachowaniu kobiet)
- stres jest reakcją obronną organizmu na niesprzyjające warunki
- rozmnażanie się (nie trzeba tłumaczyc )
no i wiele wiele innych
a "miauuu" to chyba forma komunikacji a nie instynkt
- kiedy cie ktoś bije uciekasz
- kiedy ci coś daje bierzesz
- bedąc głodnym człowiek zje wszystko
- kobiety (wiekszość) "lecą" na kase , samice pingwinów tez tyle ze one na kamienie (bez urazy dla kobiet , to tylko taki przykład świadczący o naturalnym zachowaniu kobiet)
- stres jest reakcją obronną organizmu na niesprzyjające warunki
- rozmnażanie się (nie trzeba tłumaczyc )
no i wiele wiele innych
a "miauuu" to chyba forma komunikacji a nie instynkt
-
Ivellios
- Administrator

- Posty: 4893
- Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
-
Gość
-
Ivellios
- Administrator

- Posty: 4893
- Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
-
Gość
film "Lista Shindlera" - tam pewien dowódca mordował ludzi z obozu dla sportu przed śniadaniem (film oparty na faktach)
w Jugosławi żołnierze gwałcili kobiety a póĽniej obcinali im piersi
nie tak dawno jakiś "snajper" zabijał ludzi w USA
z resztą to nie dotyczy tylko mordowania ludzi , ale takze zwierząt.
w Jugosławi żołnierze gwałcili kobiety a póĽniej obcinali im piersi
nie tak dawno jakiś "snajper" zabijał ludzi w USA
z resztą to nie dotyczy tylko mordowania ludzi , ale takze zwierząt.
-
Grzybu123
- Tropiciel tematów

- Posty: 76
- Rejestracja: 2004-09-12, 18:07
Nie zabijanie czyni nas zwierzętami, bo wiele zwierząt nie zabija i mimo wszystko żyje, a raczej nie robi tego z jakiejś moralności czy zasad etycznych.
Dodam, że człowiek faktycznie jest zwierzęciem i szukanie faktów, które by wskazwyały na jego odmienność jest jak szukanie człowieczeństwa w manekinie człowieka - znajdziesz, ale czy to oznacza, że manekin jest człowiekiem?
Dodam tylko, że podobnie jak zwierzętami nasze ciało oraz psychika jest zależna od praw zewnętrznych - takich samych dla każdego żywego organizmu. Ponadto im częściej patrzę na ludzi, tym częściej dostrzegam właśnie zwierzęta.
Choć podkreślam, że ludzie jako zwierzęta sami sobie narzucają zasady, których się trzymają i karają odmieńców - religia, etyka oraz choćby wewnętrzna moralność. Myślę, że gdyby zabrać nam to, staniemy się dokładnie wilkami.
Odnośnie filmów - może i oposują one prawdę (zresztą człowiek do wszystkiego jest zdolny), ale czy spotkałeś się z takim czymś obecnie? Widzisz, podajesz fakty nieaktualne chyba jeszcze z II wojny światowej, a to było prawie 50 lat temu... Uwzględniajcie obecny porządek świata.
Dodam, że człowiek faktycznie jest zwierzęciem i szukanie faktów, które by wskazwyały na jego odmienność jest jak szukanie człowieczeństwa w manekinie człowieka - znajdziesz, ale czy to oznacza, że manekin jest człowiekiem?
Dodam tylko, że podobnie jak zwierzętami nasze ciało oraz psychika jest zależna od praw zewnętrznych - takich samych dla każdego żywego organizmu. Ponadto im częściej patrzę na ludzi, tym częściej dostrzegam właśnie zwierzęta.
Choć podkreślam, że ludzie jako zwierzęta sami sobie narzucają zasady, których się trzymają i karają odmieńców - religia, etyka oraz choćby wewnętrzna moralność. Myślę, że gdyby zabrać nam to, staniemy się dokładnie wilkami.
Odnośnie filmów - może i oposują one prawdę (zresztą człowiek do wszystkiego jest zdolny), ale czy spotkałeś się z takim czymś obecnie? Widzisz, podajesz fakty nieaktualne chyba jeszcze z II wojny światowej, a to było prawie 50 lat temu... Uwzględniajcie obecny porządek świata.