Przeswiadczenie o wlasnej rychlej smierci

Wszelkie tematy związane z życiem po śmierci, duchami, przeżyciami z pogranicza śmierci, itd. Co się dzieje z nami po śmierci? Przechodzimy w inną rzeczywistość? Wchodzimy do innego ciała? Czy może tylko umieramy i przestajemy istnieć?
Jusisa

Przeswiadczenie o wlasnej rychlej smierci

Post autor: Jusisa » 2020-09-24, 18:48

hej,
Moj pierwszy post, wiec przepraszam jesli nie trafilam do odpowiedniego dzialu. Opowiem kilka slow o sobie, bo to raczej bedzie wazne. Jestem przed 30, zadnych chorob przewleklych nie mam, nie czuje się obecnie najlepiej ale w badaniach jeszcze 3 miesiace temu wszystko bylo ok, nigdy nie chorowalam psychicznie.
Otoz jestem przekonana, ze umre. Nie wiem kiedy, wiem, z3 niedlugo. Nie mialam zadnego snu (przynajmniej nie pamietam), nie mam mysli samobojczych, po prostu wiem, ze umieram. Dziwne bo się nie boje, raczej czuje spokoj. Bardziej mnie przeraza mysl, ze to moze byc jakas choroba psychiczna. Niedlugo slub mojej najlepszej przyjaciolki. Wiem, ze mnie tam nie bedzie. Ciezko to wytlumaczyc, bo chce zyc. Jestem szczesliwym czlowiekiem, chcialabym jeszcze pozyc, ale z jakiegos powodu ta mysl, ze juz niedlugo umre w zadn sposob mnie nie rusza, jedynie mnie wycisza. Mama mi kiedys mowila, ze kilka osob u niej w rodzinie wlasnie w podobny sposob przewidzialo wlasna smierc. Zastanawiam się czy znacie podobne przypadki? Wojek google ze mna nie wspolpracuje w tym temacie. Czy to w ogole mozliwe, ze ja to wiem?
Bede wdzieczna za wszelkie informacje. Oczywiscie nie zostawie tego tak sobie i się gruntownie (rowniez psychiatrycznie) przebadam i to jak najszybciej, bo jak mowilam chce zyc. Przepraszam za chaos, ortografie i interpunkcje.
Lilith366
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 3
Rejestracja: 2022-05-08, 15:06

Re: Przeswiadczenie o wlasnej rychlej smierci

Post autor: Lilith366 » 2022-06-14, 18:58

Jusiso jesli jestes osoba ktora widzi wiecej od szarej ludzkiej masy to jest to bardzo mozliwe ze wyczuwasz ze ona się zbliza a to ze nie czujesz leku jest tylko dowodem na to ze jestes inna od wiekszosci ludzi ktorzy za wszelka cene chceli by przedluzac zycie w nieskonczonosc . Smierc przyjdzie po kazdego z nas i jesli o mnie chodzi to tez jestem z nia pogodzony a nawet wole zeby przyszla w momencie kiedy jestem sprawny i pelny sil by przyjac ja z godnoscia a nie jako niedolezny staruch ktory sika w pampersy ... mozesz byc spokojna smierc to nie jest koniec drogi to poczatek czegos zupelnie nowego ... pozdrawiam.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yandex [bot] i 3 gości